Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział II Op. II Akatsuki

Strona Główna


Me



Elo żelo !
Jestem Ada, ale na blogu będę podpisywać się jako Adzia-chan, i git !
Jedne opo, o ItaSaku tu taj przeniosłam z innego bloga. Natomiast historię o SasuSaku dopiero zaczynam. Mam nadzieję ,że będę miała chociaż kilku czytelników i komentujących ^^ Ok, przynudzać już ni bedę, tylko wezmę się za pisanie.
Narka !

Dodaj mnie do ulubionych ^^

Favourites



Links



Book

Ksiega Znajomych
Wpisz się do mojej "Księgi Znajomych"


Past

2009
Październik



You are:

38833


Write to me



Player



Rozdział II Op. II Akatsuki

Zamknęła cicho drzwi i ruszyła w głąb lasu. Po paru godzinach drogi ujrzała bramę wioski. Ucieszyła się z tego, i ruszyła do swojego domu. Od razu padła na łóżko. I spała tak aż do 12:35. Kiedy się obudziła, nadal nie było jej rodziców...
Sakura wzięła ubrania, i poszła do łazienki się wykąpać. Po 15 minutach była już w ubraniach, i schodziła do kuchni. Zjadła obiad ( bo na śniadanie było troszkę za późno).Po skończonym obiedzie, Sakura poszła do Tsunade, chociaż nie miała treningów.
(15 minut później)
-Sakura, gdzie ty wczoraj byłaś ?!-Wrzeszczała na stojącą w progu drzwi zielonooką kunoichi. –Zresztą nie ważne…Mam dla Ciebie bardzo przykrą wiadomość…Twoi rodzice nie żyją.
Słysząc to, Sakura zaniemówiła. Nie płakała, bo wiedziała ,że tego by nie chcieli. Po powrocie , różowo włosa pomyślała, żeby potrenować nad rzeką. Trenowała do 20:00.
Kiedy miała już iść, zza krzaków dobiegł szmer. Sakura rzuciła gwałtownie w krzaki kunai.
-Wyłaś tchórzu !
Krzyknęła a z krzaków wyszedł człowiek w czarnym płaszczu, z czerwonymi chmurkami na nim.
-Kim jesteś, i czego od mnie chcesz ?
Nazywam się Itachi Uchiha, z Akatsuki. A ten za tobą to Kisame.-Odpowiedział chytrze, a on się na pół odwróciła. Za nią stał Kisame, była przez nich obydwu otoczona.-Chcemy żebyś z nami poszła. Jak nie pójdziesz po dobroci to Cię zmusimy.
*Nie mam wyboru. Tak czy inaczej i naczej nimi pójdę.*
-Nigdzie się z wami nie wybieram.
W tej samej chwili, Kisame walnął ją w kark, a ona zemdlała.
Obudziła się w innym pokoju, niż zwykle.
Kiedy się rozglądała po pokoju, wszedł do niego Itachi. Gdy podszedł bliżej, zielonooka chlasnęła go z całej siły w policzek, a on wylądował na korytarzu. Podeszła do niego, i chciała go jeszcze raz walnąć, ale on złapał ją za nadgarstek.
-Będziesz już grzeczna ? –spytał a ona pokiwała głową.
Kiedy szli przez korytarz, wszystkich których mijała Sakura , patrzyli się dziwnie w jej stronę. Gdy doszli do wielkich mosiężnych drzwi, kruczo włosy chłopak zapukał. Usłyszeli donośnie ‘wejść’, weszli. Weszli do ogromnego pokoju, w którym po środku stało biurko. Kilka okien na krzyż , świece, i jakiś rudo włosy chłopak za biurkiem.
-A więc Sakura Haruno , tak ?-odezwał się Pein
-Tak, a można wiedzieć czego o de mnie się chce ?
-Chcemy żebyś do nas dołączyła.
-‘No pięknie…znów to samo…Co ja mam w sobie takiego, że oni mnie chcą mieć, prawie w każdej organizacji ???? No chociaż…Przecież nie mam po co wracać do wioski. Nikt na mnie w domu nie czeka…’
-No więc jak, zgadzasz się ????-przerwał jej lider Akatsuki-
-No…yyyyy…z zgadzam się.
-To świetnie. Itachi, będziesz ją trenował, a twoją partnerką będzie Konan.
-‘Czyli ,że nie będę jedyną dziewczyną w Akatsuki ? To świetnie, bardzo dobrze. Będę miała z kim pogadać…’
-Konan, oprowadź Sakurę po organizacji.
-Hai. –z ciemnego konta pokoju, wyszła niebiesko włosa dziewczyna. Wzięła młodą Haruno za rękę, i wyszły z pokoju lidera. Na początku szły w ciszy, aż doszły do pierwszego pokoju.
-Tu jest kuchnia. Akurat jest już obiad, więc wpierw coś zjemy.
Powiedziała Konan, i otworzyła drzwi, za nimi była kuchnia.
-Hmmm…Może od lewej.
-Jestem Hidan a ty jesteś…-nie dokończył bo zielonooka mu przerwała.
-Sakura Haruno, miło mi poznać ^^
-Itachi
-Tobi
-Zatsu
-Kakuzu
-Deidara, nawet jesteś piękna…
-A co, byłam brzydka ?
-No n nie.
-Kisame
-Ja jestem Konan, a ten w gabinecie to nasz lider, Pein.
-=)
-Dziewczyny siadajcie, bo wam obiad wystygnie.-Odezwał się Deidara, który wraz z resztą chłopakó którzy byli w kuchni , był zauroczony Sakurą.
-Dobra, a tobie co się stało ?
-N n n nic.
Sakura i Konan usiadły na wolne miejsca, które były między Itachim i Hidanem. Gadały cały czas, robiąc przerwy tylko, na zjedzenie obiadu. Obie zrobiły kwaśne miny ,zaraz po pierwszym kęsie.
-Co to jest ?!-Wykrzyczały obie, wypluwając jedzenie. Wściekle spojrzały na Deidare.
-Nie wiem. Tobi to ugotował !
-Konan, ja tego nie będę jadła. Zrobimy coś dla siebie, ale innego.
-A smacznego ?-pytała głodna Konan.
-No jasne !-i zaraz zielonooka znalazła się przy lodówce. Minęło jakieś 30 minut, i obiad był gotowy. Sakura nałożyła sobie i Konan, porcję. Nie minęło kilka minut, a obiadu już na talerzach nie było. Pustka. Ale nie w brzuchu, tylko w talerzu.
-Sakura, to było pyszne ! Nigdy czegoś takiego nie jadłam !
-Tak ? Smakowało ?
-Było naj pyszniejsze na świecie !
Wtedy do kuchni wszedł Pein.
-Za 30 minut zebranie.
Oznajmił i wyszedł.
-Sakura, zaprowadzę Cię do sali głównej.
-Dobra, ale wpierw pozmywajmy po sobie.
-Ok.
Po tej czynności dziewczyny wyszły z kuchni, i ruszyły gadając ,do sali głównej. Podobnie zrobili inni. Pein już tam był, i na nich czekał. Na zebraniu nie było nic ciekawego. Lider gadał kto będzie miał jutro dyżur w kuchni. Akurat wypadło na Sakurę.
-Sakura, ty będziesz miała jutro dyżur w kuchni, bo Tobi ma misję.
-Ehhh…Dobra…
-Śniadanie jest o 8:00, obiad o 14:00 a kolacja o 19:00.
-Ok.
-Koniec zebrania.
Sakura i Konan wstały ze swoich miejsc, i poszły do pokojów. Po pewnym czasie ,do pokoju zielonookiej wszedł blond włosy.
-Czego ???
-Nooo, yyyyy….
-No czego ?
-Chciałem Cię spytać , czy umiesz gotować…
-No jasne ,że umiem ?! A teraz się stąd wynoś, bo jestem zajęta…
-A, i jeszcze coś…Lider prosi Ciebie i Konan do siebie.
-Dobra, dobra. Zara u niego będę. A ty się stąd wynoś !
Nie minęło chyba z 5 sekund, a Deidary już nie było w progu drzwi.

Adzia-chan 13/10/2009 20:38:58 [Powrót] Skomentuj moją notkę !!!



supcio
uki 24/02/2011 18:57:16
| brak www IP: 83.29.152.177






Lay & html by Mirabell for blog4u