Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział V Op. II Hebi

Strona Główna


Me



Elo żelo !
Jestem Ada, ale na blogu będę podpisywać się jako Adzia-chan, i git !
Jedne opo, o ItaSaku tu taj przeniosłam z innego bloga. Natomiast historię o SasuSaku dopiero zaczynam. Mam nadzieję ,że będę miała chociaż kilku czytelników i komentujących ^^ Ok, przynudzać już ni bedę, tylko wezmę się za pisanie.
Narka !

Dodaj mnie do ulubionych ^^

Favourites



Links



Book

Ksiega Znajomych
Wpisz się do mojej "Księgi Znajomych"


Past

2009
Październik



You are:

39911


Write to me



Player



Rozdział V Op. II Hebi

-Sakura, nie martw się...Nie ma po co wracać do przeszłości...Ważniejsza jest przysłość.-pocieszała Konan.

-Wiem, wiem...Ale...to nie możliwe...ON pragnie zemsty...ja...

Konan spojżała na zegar. Wybiła godzina pierwsza po połódniu.

-Sakura...chyba już czas iść gotować obiad. Jak chcesz to mogę Ci pomóc.

-Dzięki. Ale pierw pójdę przemyć twarz...



W kuchni, dwie kunoichi przygotowywały obiad, dla członków organizacjii, w której były. Konan rozstawiała talerze i sztuczce, a Sakura gotowała. Nagle do kuchni wpadł zdyszany Tobiasz...Podszedł do dziewczyn, które się na niego wpatrywały.

-Czego chcesz Tobi ? Nie widzisz ,że jesteśmy zajętę ? -rozpoczęła różowowłosa dziewczyna.

-Tobi widzi, Tobi przeprasza Konan i Sakurę, ale chce coś wiedzieć...

-Co ?! -prawie krzyknęły.

-Eyyy...Tobi zapomniał...Więc Tobi opowie kawał.

- =.=' Jaki ?

-Taki :

Blondynka zwierza się:
- Nie wiem co w tamtych czasach kobiety widziały w mężczyznach?
- W tamtych czasach, to znaczy kiedy?
- Zanim wynaleziono pieniądze...
Dziewczyny poszły w breht. Ale Tobi im przerwał.

-Aha...Tobiemu się przypomniało o co miał zapytać.

-Więc o co ?

-Tylko niech Sakura-chan nie zabiję Tobiego, Tobi nic nie winny !

-Gadaj o co, bo zara druga...

-Jaki jest ten Sasuke, ten o którym gadałyście ze sobą...

-A Z KĄD TY O TYM WIESZ ?! PODSŁUCHIWAŁEŚ NAS ???

-Nie ! Nie ! Tobi nie podsłuchiwał. Tylko Kisame i Deidara !

-To lepiej żebym ich nie zobaczyła, bo ich ZABIJĘ !!!!

Sakura była w furri. Jak ONI mogli ją podsłuchiwać ?

I to o takie żeczy się jeszcze pytać ? Ona ich zakatrupi...Jakby nie mogli się o to spytać Itachi'ego. Drzwi od kuchni się otworzyły, i wszystkie oczy były zwrucone w strone wchodzącego. Był to blondyn, o niebieskich tęczówkach...

-Deidara ! Ja Ciebie zabiję !

Blondyn się przeraził. Konan złapała Sakurę, i próbowała ją powstrzymać, ale jej przyjaciółka była silniejsza. Ruszyła w pogoń za Deidarą. Biegali do okoła wielkiego stołu. Inni członkowie zaczęli się już zbierać. Przyglądali się tej pogoni. Deidara zauważył Kisame.

-Kisame, ratuj ! Ona mnie zaraz zakatrupi !

-Nie. Nie uratuję Cię. Nie mam ochoty. Wole patrzeć na to z dala...

Deidara był już zdyszany. Miał jednak pecha ,bo podeszła do niego Sakura, i rzuciła go w ściane. Usiadła przy stole, co zrobili to wszyscy inni...no oprucz Deigeya, który był wbity w ścianę.

-Sakura, no ale powiec Tobiemu i mnie kim był ten Sasuke ! -błagał Kisame.

-Był idiotą.

Itachi patrzył się na nią dziwnie. W końcu był bratem Sasuke. Sakura ten wzrok jednak zauważyła.

-A ty czego ?

-Naprawdę mój brat był idiotą ?

-Taaaak.

-A wiesz czy żyję ?

-Nie mam pojęcia, i mnie to nie interesuje...

Do kuchni wszedł lider. Podszedł do stołu, i oznajmił.

-Sakura, i Konan. Dzisiaj pójdziecie do wioski mgły, i zropicie zakupy jedzenia. -podał Sakurze niebieską kopertę, była dość ciężka-W niej są pieniądze na zakupy. Resztę macie przynieś, wraz z rachunkami.

-Hai !-potwierdziły jednocześnie misję, i wyszły z kuchni. Poszły do swoich pokoi, się przebrać w normale ubrania, aby się nie wyrużniać. Sakura wzięła torebkę, do której wsadziła portfel. Była w nim kasa z koperty. Obie wyszły z organizacjii, i ruszyły w kierunku wioski.

2 godziny później

-No, jesteśmy Konan. A teraz na zakupy !

-Wzięłaś swoją kasę ?

-I swoją, i od lidera. Mam zamiar coś sobie kupić.

Weszły za mury wioski. Z dala było już widać przeróżne sklepy. Poszły do jednego z nich z kasą, a wyszły z resztą i zakupami. Kiedy obeszły kilkanaście sklepów, weszły na odpoczynek do baru. Usiadły stawiając zakupy obok. Zamówiły jedzenie, i zaczęły gadać. Po jednej drugiej godziny, Konan oznajmiła.:

-Sakura, ja na chwilę idę do toalety...-i zniknęła za drzwiami.

Różowo włosa, rozejrzała się po barze. Jej oczom, przypadł widok, grupy dziewczyn,stojące nad jakimś chłopakiem. Obok pierwszego chłopaka, siedział drugi. Jednak na niego tylko mignęła swoimi zielonymi oczami. Wpatrywała się w tego pierwszego chłopaka. W krótce dziewczyny odeszły od niego i powróciły do swoich zajęć, a oczom Sakury ukazał się kruczowłosy chłopak. Zdołała usłyszeć o czym rozmawiali.

-Sasuke, spójrz na tę różowowłosą dziewczynę. Piękna jest, no nie ?

-Suigetsu, o czym ty myślisz ? Nasza misja nie polega na podrywaniu dziewczyn...-Spojżał na tą dziewczynę wskazaną przez Suigetsu-S-ssakura ? Nie, to nie może być ona...

-Kto ?

-Tak jedna dziewczyna...

Sakura spojżała w okno. Suigetsu spostrzegł ,że ma włosy spięte w dwa kucyki, które są spiętę wstążką, wyciętego z płaszcza organizacjii Akatsuki.

-Sasuke, ona należy do Akatsuki...

-Co??? Ona by nigdy nie zdra...-Sasuke też właśnie zobaczył jej wstążkę.

Do dziewczyny podeszła druga, o niebieskich włosach. Wzięły torby i wyszły z baru. Za nimi szedł Sasuke i Suigetsu.

-*Sakura...TY w AKATSUKI ? Czy to nie jest sen ? Pżeciesz ty nigdy byś nie zdradziła wioski...*

Minęła godzina, od kąd były w wiosce. Miały jeszcze sporo czasu do kolacji. Usiadły przy strumyku, który płynął przez jedną z polan lasu. Były szczęśliwe, że nikt ich nie osądził ,że są z Akatsuki. Ale czy na pewno ?

Nie wiedziały nawet ,że były przez kogoś obserwowane...

-Suigetsu bądź cicho...-szeptał Sasuke do swojego partnera.

-Dobra, dobra. Więc chcesz zabić te dziewczyny ??

-Tak.

-Ale zostaw tą różowo włosą, chcę się z nią umówić...

-Kim jesteście ? -dobiegł ich piękny ,melodyjny głos.-Wyjdźcie wreszcie z tych krzaków, i się przedstawcie !

Zza krzaków wyszedł Suigetsu, a za Nim Sasuke. Dziewczyny się nawet nie obróciły.

-O, kogo my tu mamy ? Uchihe, a ten drugi to pewnie Suigetsu.

-Skąd wiesz kim jesteśmy ? -spytał Suigetsu.

-A co Cie to obchodzi ? Pilnuj swojego nosa. -warknęła.

-Jeju, ale jesteś ostra...

-A czego się spodziewałeś po członkini Akatsuki ?

-...

-Czego chcecie ?

W tym samym czasie, tuż za Sakurą stanął Sasuke, i przykładał jej swój miecz do szyi. A w Konan Suigetsu rzucił swoje kunaie. Ledwo zrobiła unik.

-Gdzie jest wasza siedziba ?

-...

Przycisnął miecz mocniej.

-Gdzie jest ?

-Nie powiem Ci zdrajco.

-Nie igraj ze mną ,bo zabijemy twoją koleżankę.

Sakura spojrzała na Konan, która była cała we krwi, i do której zbliżał się miecz Zabuzy.

-A czego od niej chcesz ? Zabić swojego brata, i pomścić klan ? Przeciesz w tedy zabijesz jednego z członków klanu Uchiha !

Odciągnąl miecz od szyi, i walnął ją w ramię. Trysnęła krew, a Sakura jąknęła.

Obróciła się w stronę napastnika. A od tyłu drasnęły ją kunaie, ze śpiączką.

Konan leżała pod drzewem, była nieprzytomna. Sasuke przerzócił Sakurę przez ramię, i razem z Suigetsu ruszył pozbierać kolejnych członków HEBI(wąż po Japońsku dop. autorki). Między innymi Karin.

Adzia-chan 13/10/2009 21:01:23 [Powrót] Skomentuj moją notkę !!!








Lay & html by Mirabell for blog4u